Pierwszy dzień w przedszkolu – jak się przygotować?

Trzylatek w domu to wulkan energii. I choć mama i tata są dla niego całym światem, dziecko musi się rozwijać. Miejscem, które mu to umożliwi a zarazem zapewni zabawę, jest przedszkole. Aby zaoszczędzić sobie i dziecku niepotrzebnego stresu oraz by nie stracić głowy, warto się wcześniej przygotować.

Zacznij od siebie – adaptacja rodziców

Przygodę z przedszkolem zacznij od przygotowania siebie. Prawdopodobnie masz wątpliwości, czy trzy lata to odpowiedni wiek na rozstanie z mamą. Bijesz się z myślami i borykasz z wyrzutami sumienia. Zostaw to dla siebie lub porozmawiaj z bliską osobą, jednak nie pozwól by dziecko było świadkiem złych emocji. Twoje nastawienie niestety przekłada się na nastawienie dziecka i od początku zasieje w nim wątpliwości.

Rozmowę o przedszkolu rozpocznij z dzieckiem na spokojnie, dopiero gdy wiesz, że jest na liście przyjętych. Dobrze wiadomo, że cały ten proces wybierania właściwiej placówki to jedna wielka nerwówka. Do którego obiektu zapisać, bliżej domu czy bliżej pracy? Które przedszkole ma lepsze opinie, a co jeśli się nie dostanie? Miej przygotowany także plan działania. Wszak potrzebne będzie dodatkowe wsparcie – ktoś musi dziecko zawozić, odbierać i co nieuniknione, zaopiekować się nim w trakcie infekcji. Tak przygotowana mentalnie oraz zaopatrzona w dobry humor poinformuj dziecko o czekających go zmianach.

Jak rozmawiać o przedszkolu?

To kluczowa sprawa, a więc – na spokojnie, z pozytywnym nastawieniem. Powiedz mu czym jest to całe przedszkole. Niech wie, że idzie to miejsca, gdzie jest wspaniale, wesoło, jest dużo zabawek i ciekawych rzeczy do robienia. Wyjaśnij, że rodzice muszą chodzić do pracy, a przedszkole w tym czasie pomaga, by dzieci się nie nudziły.

Dobrym pomysłem jest przytoczenie własnych historii z dzieciństwa, pokazanie zdjęć, kiedy to ty byłaś przedszkolakiem.

Im więcej szczegółów przekażesz tym lepiej. Twoje dziecko powinno dowiedzieć się o leżakowaniu, samodzielnym chodzeniu do toalety, wspólnych posiłkach, samodzielności, której będzie się od niego oczekiwało.

Jak przygotować dziecko przed pierwszym dniem w przedszkolu?

Już kilka miesięcy wcześniej zadbaj o jego gotowość emocjonalną. Pozwól, by raz na jakiś czas dzieckiem zaopiekowała się babcia lub ciocia. W ten sposób nauczysz dziecko, że rodziców czasem nie ma, i jest to normalne. Najważniejsze, że zawsze wracają.

Rozpocznij oswajanie malucha z innymi rówieśnikami. Najprościej będzie na placu zabaw.

Zadbaj o samodzielność. Nauka korzystania z toalety to podstawa, dziecko powinno jednak także samo myć ręce, ubierać się oraz jeść posiłek. Bez obaw, jeśli trzylatek nie ma wszystkiego opanowanego do perfekcji – ciocia przedszkolna pomaga dzieciom. Warto jednak zadbać o te aspekty, bowiem im dziecko lepiej przygotowane, tym łatwiej odnajdzie się w nowym środowisku, gdzie panują ustalone zasady.

Zasady. To kolejne ważne słowo. Musisz oswoić dziecko z tym pojęciem i z rutyną. Stałe pory posiłków i snu – od tego zacznij. Wprowadź czas na zabawę i sprzątanie po niej. Życie w przedszkolu opiera się o ustalony schemat dnia, dobrze więc jeśli twoje dziecko będzie przygotowane do tego.

adaptacja w przeszkolu

Dni adaptacyjne w przedszkolu

To świetna inicjatywa, z którą wychodzą przedszkola. Korzystaj z nich koniecznie, jeśli istnieje taka możliwość. To okazja, by zapoznać się z budynkiem przedszkola, zobaczyć kolorowe sale i poznać nowych kolegów. Zwykle podczas takiego dnia prowadzone są animacje dla dzieci, mające na celu ośmielić je i zintegrować. Po takim radosnym dniu, mały człowiek z radością będzie oczekiwał września.

Czasem zamiast dni adaptacyjnych, placówka pozwala na to, by rodzic pozostał z dzieckiem przez kilka pierwszych godzin. Nie musisz się wtedy bawić, dziecku wystarczy sama obecność mamy lub taty, poczucie bezpieczeństwa. Aby jednak miało to sens, każdego dnia skracaj swój czas pobytu w przedszkolu.

Przygotowania z dzieckiem

Jeśli to możliwe, zaangażuj swą pociechę w przygotowania. Możecie wspólnie kompletować wyprawkę. Niech dziecko samo wybierze kapcie i worek na nie. Pozwól mu rozpakować i obejrzeć kredki, piórnik i inne akcesoria, niech oswoi się z nimi. Dzień wcześniej wybierzcie razem ubranie, niech będzie to ulubiona kreacja albo wręcz coś nowego, byle dziecko czuło się dobrze.

Pierwszy dzień – idziemy do przedszkola

  • Pozwól dziecku zabrać ze sobą ulubioną przytulankę – niech nosi ją tak długo, jak czuje taką potrzebę i pozwalają na to nauczyciele.
  • Rano nie spiesz się, wstań odpowiednio wcześnie i przygotuj delikatne śniadanie. Jeśli to możliwe, weź na ten dzień urlop, żeby nie wisiała nad wami presja czasu.
  • Pierwszego dnia postaraj się skrócić czas pobytu w przedszkolu, na przykład odbierz dziecko po obiedzie. Każdego kolejnego dnia stopniowo wydłużaj ten czas.
  • Wytłumacz dziecku, kiedy je odbierzesz. Powiedz, że np. będziesz tuż po podwieczorku – łatwej będzie mu obliczać czas do spotkana, niż gdybyś podała konkretną godzinę.
  • Bądź słowna, jeśli obiecałaś być po obiedzie to dotrzymaj słowa. Punktualność w tym przypadku jest bardzo ważna!
  • Rozstanie dzieckiem – swoje łzy zostaw na później. Pożegnanie w szatni skróć do minimum, przytul, pożegnaj się koniecznie z uśmiechem. Jeśli dziecko płacze, przekaż je w ramiona przedszkolanki, która doskonale wie, co zrobić z tym fantem.
  • Odbierając dziecko, wprowadź miły akcent – nagrodę w postaci słodkości lub pójdźcie razem na lody.

Adaptacja – co jeszcze trzeba wiedzieć?

W praktyce często okazuje się, że to nie pierwszy dzień w przedszkolu jest tym najtrudniejszym. O ile dziecko pierwszego dnia idzie do przedszkola chętnie, żądne nowych przygód, to trzeciego dnia może pojawić się kryzys. W oczach zobaczysz łzy lub nawet gorzej, dziecko zamanifestuje swoją niechęć bardziej dosadnie i rzuci się na podłogę. Nie zrażaj się tym, to sytuacja przejściowa. Nie ma reguły, może potrwać od kilku dni do kilku tygodni. Niemniej jednak nie można się poddawać, uśmiech na twarz i spokojne tłumaczenie oraz codzienna rutyna doprowadzą do sukcesu.

Default image
Alicja Bąk
Zawsze chciałam pracować z dziećmi. Być może wynika to z faktu, że w młodości zajmowałam się dużo młodszą siostrą, a może po prostu… to pewien rodzaj powołania? Nie wiem 🙂 W każdym razie tuż po maturze wiedziałam, że moim wyborem będzie kierunek pedagogiczny. Ostatecznie zostałam absolwentką pedagogiki małego dziecka z wychowaniem przedszkolnym.
Skomentuj artykuł

Przeczytaj poprzedni wpis:
Łóżko dziecięce
Łóżko dziecięce – na co zwrócić uwagę przy zakupie?

Łóżka dla dzieci dzielą się na wiele rodzajów. Większość z nich ma charakter uniwersalny, choć niektóre to typowe łóżka dla...

Zamknij