Rodzaj kary dla dziecka – czego nie robić?

W klasycznym rozumieniu wychowania dziecka bardzo często pojawia się kara. To rodzaj konsekwencji za różnego rodzaju negatywne zachowania naszego malucha. Wielu rodziców sięga po nie w poczuciu totalnej bezsilności i niewiedzy, gdy nie ma już innego pomysłu, jak reagować. Warto pamiętać jednak o tym, że są kary, których stosowanie związane jest z bardzo negatywnymi konsekwencjami emocjonalnymi dla dziecka.

Tak naprawdę nie przynoszą one niczego dobrego i praktycznie w żaden sposób nie wpływają na dziecko, mogą natomiast pozostawić trwały ślad w postaci urazu psychicznego. Każdy rodzic powinien od czasu do czasu zrobić sobie tak zwany rachunek sumienia, aby pojawiła się refleksja, jak traktuje swoje dziecko. Poniżej opisane kary powinny być raz na zawsze usunięte z rodzicielskiego repertuaru zachowań. Dla dobra wszystkich członków rodziny.

Ignorowanie i obrażanie się

Dla dziecka nie ma nic gorszego niż sytuacja, w której jest ono ignorowane przez własnego rodzica. Ignorowanie jest bowiem komunikatem „nie jesteś ważny”, „twoje potrzeby nie są dla mnie istotne”. Często ignorowanie pojawia się jako forma manifestowania obrazy na dziecko. Gdy maluch nie stosuje się do tego, czego oczekuje od niego rodzic, ten w odwecie przestaje reagować na próby komunikacji i nawiązania kontaktu. Czasami takie ignorowanie dziecka trwa nawet wiele godzin. Czy to przynosi cokolwiek dobrego? Absolutnie nie. Po pierwsze w życiu każdej rodziny pojawia się taki moment, gdy dziecko zwyczajnie przestaje słuchać za każdym razem rodzica i w jakikolwiek sposób okazuje rodzaj sprzeciwu i buntu. Jako dorośli musimy się z tym zmierzyć w sposób właśnie dorosły i nie zachowywać się niedojrzałe i po dziecięcemu.

Obrażona mama, ignorująca próby nawiązania przez dziecko kontaktu, to obraz naprawdę żałosny. Nawet jeżeli emocje biorą górę, na maluchy zwyczajnie nie można się obrażać i je ignorować. To nie uczy dzieci niczego, natomiast pozostawia je w okrutnym uczuciu, że się nie liczą i są mało ważne. Poza tym, w ten sposób zamyka się komunikację, a dziecko i tak nie dowiaduje się, o co rodzicom chodzi. Aby dziecko mogło zmienić swoje zachowanie, zwyczajnie musi usłyszeć od rodzica, w czym tkwi problem. Warto zatem rozmawiać o emocjach ze swoimi maluchami.

Obrażony rodzic pozostawia swoje dziecko w natłoku emocji, z którymi ono bardzo często nie potrafi sobie samodzielnie poradzić. W konsekwencji zachowanie dziecka może jeszcze bardziej się pogorszyć, ponieważ dosłownie kotłują się w nim różne trudne uczucia, takie jak na przykład złość, gniew albo smutek.

Poniżanie dziecka i wyśmiewanie go

Uczucie bycia poniżonym jest z pewnością jednym z najgorszych w życiu. Dla dorosłego człowieka, z ukształtowaną już samooceną, który dużo lepiej rozumie otaczający go świat, poniżenie bywa tak okrutne, że potrafi wytrącić z równowagi na wiele dni. Dziecko takie poniżenie przez dorosłych znosi jeszcze gorzej. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że nie zawsze dorosły w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że swoim zachowaniem poniża dziecko, wyśmiewa je, bardzo negatywnie wpływając tym samym na jego poczucie wartości i samoocenę.

Rodzic to zawsze jedna z najważniejszych osób w życiu każdego malucha. To, co na temat dziecka mówią osoby istotne i znaczące w jego życiu, odkłada się w nim i niejako buduje obraz samego siebie. Jeżeli dziecko przez większość czasu jest wyśmiewane, ponieważ rodzice wychodzić z założenia, że w ten sposób wpłyną na zachowanie swojego malucha, zwyczajnie zaczyna myśleć negatywnie na swój temat. Zawsze pamiętać należy o tym, że człowiek dorosły jest dużo silniejszym przeciwnikiem dla malucha.

Nie należy tej siły wykorzystywać, między innymi w taki sposób, aby swoimi komunikatami łamać dziecko. Łatwo je zawstydzić, szczególnie przy osobach z dalszej rodziny czy obcych. Kto sądzi, że to najlepsza metoda na utemperowanie charakteru swojej pociechy, jest naprawdę w bardzo grubym błędzie.

Wykluczanie bez ostrzeżenia

Dzieci nie zawsze zachowują się tak, jak chcieliby dorośli. Bardzo często sprawy wymykają się spod kontroli na przykład wtedy, gdy nasz maluch znajduje się wśród swoich rówieśników i bawi się z nimi na placu zabaw czy w piaskownicy. Nie wszyscy rodzice są w stanie odpuścić takie sytuacje, wielu musi wtedy wszystko kontrolować i jeszcze bardziej strofować swoje dziecko, zamiast pozwolić mu po prostu zaistnieć w świecie innych dzieci i nauczyć się samodzielnego rozwiązywania trudnych sytuacji.

Kontrolujący rodzice obserwują malucha z boku i wtedy, gdy przejawia ono jakieś zachowania ich zdaniem niekorzystne, często bez ostrzeżenia decydują się na odcięcie dziecka, wycofanie do domu. To naprawdę sroga kara, bo maluch nie otrzymuje wcześniej żadnego ostrzeżenia i informacji o tym, co powinien zmienić w swoim zachowaniu. Czy to pozwala mu zmodyfikować swoje reakcje i zachowywać się w sposób dostosowany i pożądany? Zdecydowanie nie.

Zamiast postępować w taki sposób, należy po prostu wskazać dziecku, jak powinien zareagować w danej sytuacji, pokazać mu na przykładzie. Wcześniej trzeba malucha ostrzec, jaka będzie konsekwencja, jeżeli nie zmieni swojego postępowania. Taka postawa to bycie uczciwym wobec dziecka, które przecież dopiero się socjalizuje i uczy życia wśród innych.

Ciągłe porównywanie do innych

Nikt nie lubi być ciągle porównywany do innych. Ma to bardzo negatywny wpływ na samoocenę i poczucie własnej wartości. Rodzice często o tym zapominają i sądzą, że wskazując swojemu maluchowi, jak wspaniale zachowuje się inne dziecko, wpłyną też na niego. Tymczasem najczęściej jest zupełnie na odwrót. Warto o tym pamiętać i wyjść z tego schematu zachowania. Czasami najlepszym sposobem jest po prostu postawienie się w sytuacji dziecka i wyobrażenie sobie, jak czulibyśmy się, gdyby szef nieustannie porównywał nas do innych, jego zdaniem lepszych pracowników.

Dorośli powinni łapać taką perspektywę, bo być może wtedy rzadziej stosowaliby te wszystkie zagrania, które tak naprawdę wcale nie wpływają pozytywnie na dziecko i przyczyniają się tylko i wyłącznie do obniżenia jego poczucia wartości.

Default image
Marek Michalczyk
Z wykształcenia prawnik, z zawodu programista, z pasji muzyk. W życiu staram się wychodzić poza schematy i realizować się we wszystkim, co akurat przynosi mi życie.
Skomentuj artykuł

Przeczytaj poprzedni wpis:
Latanie samolotem w ciąży
Latanie samolotem w ciąży

Obecnie wiele kobiet nie chce rezygnować z aktywności zawodowej nawet podczas ciąży. Nie jest to niczym szczególnie zagrażającym dla kobiet...

Zamknij