Adaptacja w przedszkolu – poradnik dla rodzica

Pierwsze spotkanie z przedszkolem bywa trudne, nie tylko dla dziecka, ale również dla rodziców. Adaptacja w przedszkolu to często nerwowy i burzliwy okres, gdyż nie każde dziecko jest w równym stopniu gotowe na nowe kontakty społeczne, na porzucenie swojego pokoju i dzielenie się zabawkami z innymi dziećmi. I, co najważniejsze – często pojawia się lęk separacyjny, czyli rozstanie z mamą lub tatą staje się prawdziwym horrorem.

Jak przygotować siebie i dziecko do nowego etapu życia, jakim jest przedszkole? Co zrobić, aby adaptacja dziecka w przedszkolu przebiegła bezboleśnie dla obu stron? Okazuje się, że wystarczy przestrzegać kilku prostych lecz ważnych wskazówek, które pozwolą wejść w okres przedszkolny radośnie, swobodnie i całkowicie bezstresowo.

Wczesne dzieciństwo ma znaczenie

Niezwykle istotne jest, aby od najmłodszych lat zabierać dziecko na place zabaw, rozwijać jego grupę kolegów i koleżanek, nie unikać wyjść z dzieckiem do rodziny, na spacery. W ten sposób budujemy i wspieramy jego odwagę, wpływamy na więzi społeczne, pozycję w grupie, umiejętność odnajdywania się w różnych sytuacjach. Dzieci, które od wczesnego dzieciństwa kontaktują się z rówieśnikami, mają znacząco mniej problemów adaptacyjnych w przedszkolu niż maluchy, które spędzają czas jedynie w domu z rodzicami oraz rodzeństwem. Dlatego złota zasada brzmi: rodzicu, zabieraj dziecko ze sobą i umożliwiaj mu nie tylko poznawanie otaczającego świata, lecz również ludzi.

Zobacz też:  Pomysły na zabawki edukacyjne na prezent

Dni otwarte

Jednym ze sprawdzonych sposobów na sprawdzenie, jak poradzi sobie nasze dziecko w nowym otoczeniu, to dni otwarte w przedszkolu. To czas, kiedy dziecko wraz z rodzicem uczęszcza na zajęcia, tak aby sprawdzić, jak radzi sobie w grupie, jak komunikuje się z dziećmi i wychowawcami, jakie wrażenie robi na nim obce miejsce i czy jest gotowe opuścić bezpieczne ramiona ukochanej mamy i udać się na salę zabaw.

Podczas dni otwartych mama lub tata zawsze są w pobliżu, to dla dziecka duży komfort i poczucie bezpieczeństwa, które pozwala mu przygotować się na samodzielne wyprawy do placówki oświatowej. Kiedy nasze przyszłe przedszkole organizuje dni otwarte, powinniśmy bezwzględnie wziąć w nich udział, gdyż to najlepszy test sprawdzający gotowość naszego dziecka do kolejnego etapu w jego życiu.

Postawa rodzica

Okazuje się, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na powodzenie adaptacji dziecka w przedszkolu jest postawa rodzica lub opiekuna. Jeśli dziecko zaprowadzane jest pod same drzwi sali, a mama czy tata rzewnie się z nim żegnają, powodują, że dziecko zaczyna odczuwać strach, gdyż boi się, że to pożegnanie jest na zawsze. Widząc smutną mamę, która macha na pożegnanie, będzie mu trudno z radością oddać się zabawie i dołączyć do pozostałych dzieci. Co więc robić? Jak rozsądny rodzic powinien się zachować w takiej sytuacji? Niewątpliwie najlepszym sposobem jest nie okazywać uczuć w trakcie pożegnania i oddalenie się zaraz po dopilnowaniu, że dziecko przebrało się w szatni.

Zobacz też:  Co daje dzieciom zabawa domkiem dla lalek?

Rodzice powinni każdego dnia być uśmiechnięci i nie żegnać czy przytulać dziecka w taki sposób, jakby wyjeżdżało na miesiąc lub dłużej. Pamiętajmy, że dzieci inaczej interpretują pewne zachowania i gesty. To, co dla nas będzie buziakiem na do widzenia, dla malucha może okazać się przerażającą perspektywą wielomiesięcznego rozstania. Nie budźmy więc w dziecku niepotrzebnych emocji. Nie stójmy długo w drzwiach po odprowadzeniu dziecka i nie prowadźmy z nim wtedy długich rozmów. Nie okazujmy niepewności, strachu, smutku. Życzmy dobrej zabawy i zadbajmy o to, aby nasz głos był życzliwy, wesoły i pewny. Krótkie, wesołe pożegnanie to często klucz do sukcesu.

Ważne jest również, aby dziecka nie okłamywać w żaden z możliwych sposobów. Jeśli dziecko nie chce nas wypuścić, nie mówmy mu, że musimy tylko wyskoczyć po coś do samochodu. Mówmy prawdę, że odbierzemy je zaraz po jego obiadku albo zaraz po jego drzemce. Nie sprawiajmy, aby dziecko czuło się oszukane, gdyż wtedy bardziej się boi i problem adaptacji przedszkolnej będzie się wtedy pogłębiał.

Przyprowadzając malucha do przedszkola, pamiętajmy, aby go nie nosić. Dziecko powinno wejść na własnych nogach, gdyż często bardzo dramatyczne jest wyrywanie przedszkolaka z ramion mamy.

Rutyna – słowo klucz

Słowo „rutyna” ma raczej negatywny wydźwięk wśród dorosłych. Kojarzy się z nudą, melancholią, z czymś, co jest automatycznie powielane bez żadnych emocji i zainteresowania. Dla dzieci jednak rutyna jest niezwykle istotna i bardzo pomaga im przywyknąć do kolejnych, nowych etapów w jego życiu. W kontekście przedszkola ma to ogromne znaczenie. W przedszkolu pory drzemki, obiadu czy zabawy są stałe i przewidywalne.

Zobacz też:  Tablica manipulacyjna - dobra zabawa i nauka w jednym

Dlatego tak ważne jest, aby przyprowadzać dziecko do przedszkola punktualnie o tej samej porze każdego dnia. Dzieci, które z jakichś powodów przychodzą później, czują się zdezorientowane, nie mogą się odnaleźć. Dbajmy więc o to, aby pory przychodzenia do przedszkola były jednakowe.

Sprawdzenie placówki przedszkolnej

Pomocne może okazać się sprawdzenie placówki pod kątem ocen innych rodziców. Wykwalifikowana kadra wychowawców, którzy spędzają z dziećmi kreatywnie czas, ma ogromne znaczenie. Jeśli cały dzień w przedszkolu będzie wypełniony zabawą, ćwiczeniami, wówczas dziecko nawet nie zdąży zatęsknić za mamą czy tatą.

Natomiast jeśli pojawi się nuda, wówczas mogą pojawić się łzy, panika, niepewność i strach. Dlatego tak ważne jest, aby oddać naszą pociechę osobom, które dziećmi zajmują się nie tylko z ogromną odpowiedzialnością, ale również z pasją.

Podsumowując, adaptacja do przedszkola bywa trudnym, często traumatycznym etapem zarówno dla dziecka, jak i rodziców. Okazuje się jednak, że dobra placówka w połączeniu z rozsądnym rodzicem, który wie, jak się zachowywać aby zachęcać dziecko do przedszkolnej integracji, okazuje się często lekarstwem na wszystkie problemy. Wystarczy przestrzegać kilku ważnych zasad, aby ułatwić naszemu maluchowi rozpoczęcie nowego, ważnego etapu w jego życiu, na którego fundamentach zbuduje on swoje przyszłe relacje społeczne.

Default image
Alicja Bąk
Zawsze chciałam pracować z dziećmi. Być może wynika to z faktu, że w młodości zajmowałam się dużo młodszą siostrą, a może po prostu… to pewien rodzaj powołania? Nie wiem ? W każdym razie tuż po maturze wiedziałam, że moim wyborem będzie kierunek pedagogiczny. Ostatecznie zostałam absolwentką pedagogiki małego dziecka z wychowaniem przedszkolnym.
Artykułów: 70

Skomentuj artykuł